Ogrody

Ogrody - Caprarola

Wiele spośród licznych ogrodów zakładanych w Italii około 1550 roku ukończono dopiero na początku XVII wieku. Tak byto również w wypadku ogrodów Capraroli, których dwa partery dostępne przez zwodzone mosty mają charakter archaiczny, a wielki ogród jest już czysto barokowy. Partery, z których jeden otwiera się na wspaniałą skarpę, były otoczone wysokimi murami. W ścianie tego muru od strony gór Volsque i Apenin wybita została ogromna loggia, z której roztaczał się widok niewypowie­dzianej piękności. Vignola, zamiast ukazać całą panoramę, ograniczył w ten sposób pejzaż, chcąc nadać mu większą rangę za pomocą architektoniczne­go obramowania. Podobnie jak widok odkrywany nagle na krańcu Stoa Pojkile w ogrodach Hadriana w Tivoli, miało to wywoływać efekt niespo­dzianki. Nie mamy w tym wypadku do czynienia z elementem charakterys­tycznym dla ogrodów wieku XVII, lecz z odrodzeniem myśli antycznej. Należy tu wspomnieć o Villa Lante w Bagnaia w pobliżu Viterbo (z lat 15661588), której dekoracja należała do najbardziej okazałych w owym czasie, a także o wszystkich ogrodach Mediolanu i Veneto z ich istotnymi różnicami, które narzuciła różnorodność położenia i ukształtowania terenu.Takie są podstawowe nowości wprowadzone przez Włochy do sztuki ogrodów w XVI wieku. A więc w ogrodach rzymskich koncepcja architektoniczna sprecyzowana przez Bramantego w 1503 roku w planie ogrodów Belwederu, dalej myśl geometryczna wyrażona przez Rafaela w 1519 roku w projektach ogrodów Villa Madama, oraz zaprojektowanie w celach czysto estetycznych kaskad i fontann w ogrodach Villa d'Este w latach 15501580. W ogrodach florenckich był to program rzeźby dekoracyjnej wprowadzany przez Tribola do ogrodów Castello począwszy od 1538 roku, a także w ogrodach Villa Petraia i Boboli.Tak wszechwładne było panowanie architektury, że obserwuje się wyeliminowanie z ogrodów rozmaitych gatunków roślin na rzecz drzew wiecznie zielonych: cyprysów, sosen, dębów o liściach zimotrwałych. Podział terenu podkreślają wielkie donice z czerwonej wypalanej gliny, przerywające ciemne masy ścian strzyżonych drzew; sadzono w nich drzewka laurowe, pomarańczowe, cytrynowe, a czasami także bukszpany. Roślinność jest całkowicie podporządkowana myśli architektonicznej i nic nie jest tu wynikiem fantazji. Ściany zieleni urozmaicają rzeźby, rośliny w donicach zaznaczają balustradę lub początek schodów.Pawilony kryją się w różnych zakamarkach'ogrodu, wywołując efekt niespodzianki, podobnie jak miało to miejsce w średniowieczu, jednak te nowości nieodwołalnie usunęły z ogrodów kwiaty. Kwiaty przeniesione do „ogródków sekretnych" otoczonych murami lub żywopłotami coraz trudniej odnaleźć w ogrodzie, gdy chce się nacieszyć ich widokiem i zapa­chem, wszystko tu bowiem zmierza do opanowania i ujarzmienia natury.Należy wspomnieć, że w tym samym okresie rodzi się wielkie zaintere­sowanie botaniką. W 1545 roku powstał ogród „naukowy" w Padwie założony na planie kolistym, opisanym przez Colonnę w Hypnerotomachia Poliphili. Jednak umiłowanie kwiatów, jedną z pasji wieku XV, przesłoniła na czas jakiś namiętność do architektury. Sylwester w górach | Pralnico wirówki | Tanie wczasy Maroko | wymiana opon bielsko | altanki | Construction Company | akwarystyka sklep

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.