Ogrody

Ogrody - Kwiaty i drzewa

Roślinność uważana za nietrwały element ogrodu odgrywała drugorzędną rolę. Jednakże w niektórych kompozycjach, zwłaszcza w ma­łych ogrodach, kwitnące krzewy miały dużo większe znaczenie niż w ogro­dach zachodnich.W chińskich ogrodach nie było trawników i nigdy nie poddano roślin­ności systematycznym układom takim, jak na przykład nasze partery, rabaty czy klomby. Według Chińczyków, rośliny i drzewa powinny kojarzyć się / ulotnymi myślami, z formami życia uniwersalnego i jego znaczeniem, i ta ich symboliczna funkcja dominowała wyraźnie nad wartościami dekora­cyjnymi. Pisarze rzucili nieco światfa na ten intymny związek łączący Chińczyków ze światem roślin, na ich umiejętność interpretowania uroku kwiatów.W swym żarliwym pragnieniu zespolenia z naturą Chińczycy wykazali niezrównaną pasję do botaniki. Za czasów dynastii Ming (13681644) zapaleni amatorzy ustawiali swe posłania przy kwitnących drzewach po to, by móc obserwować pączkowanie, kwitnienie i przekwitanie. storczyki

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.