Ogrody

Ogrody - OGRODY BIZANCJUM

Sztuka ogrodów, jakkolwiek nie można jej łączyć z innymi formami wyrazu charakterystycznymi dla sztuki bizantyńskiej, poddawała się jednak wpływowi przemian politycznych. Pogląd ten potwierdza się. jeśli uwzględ­nimy chronologię zaproponowaną przez Paula Lemerle. Pierwszy okres, trwający od III do VI wieku, charakteryzuje przede wszystkim rozluźnienie politycznych związków cesarstwa rzymskiego z Egiptem, Syrią. Azją Mniejszą i Grecją. Kształtuje się wówczas sztuka chrześcijańska Wschodu, który od razu wyposażył sztukę bizantyńską w bogactwo, różnorodność, złożoność, w to, co stanowiło zaprzeczenie uroczystej monotonii sztuki rzymskiej II i III wieku. Niemniej jednak prestiż cesarstwa rzymskiego utrzymywał się nadal w IV, V i VI wieku. Po trzech stuleciach walk prowadzonych przez cesarzy bizantyńskich (w wiekach VII. VIII i IX) nazwa imperium rzymskie nie przystaje już do zmniejszonego terytorium; odtąd będzie to greckie Cesarstwo Wschodnie. Wieki X, XI i XII bywają często nazywane „drugim złotym okresem sztuki bizantyńskiej". W tym okresie rozwój handlu śródziemnomorskiego zapewnił sztuce nową świet­ność aż do czasu, kiedy zdobycie Konstantynopola przez Turków w 1453 roku położyło kres cesarstwu bizantyńskiemu.Tak więc polityczne fluktuacje sprawiły, że cesarstwo rzymskie uległo wpływom wschodnim, wyraźnie widocznym w mozaikach, które świadcząo umiłowaniu koloru i gry światła. Co do ogrodów, dysponujemy jedynie opisami literackimi. Tak więc znów występuje trudność oddzielenia tego, co prawdziwe, od tego, co jest tylko wytworem wyobraźni. W miarę przemija­nia epok można obserwować kolejno dominację różnych wpływów. W pierwszych wiekach mimo podziału na kraje, w których panował język grecki, i na te, w których używano łaciny polityczna przewaga Rzymu zapewniła mu niepodważalne wpływy. Kiedy pisarz z greckiej strefy językowej opisywał miłosny epizod rozgrywający się na tle ogrodu, opis ten od razu przywodzi na myśl rzymskie malowidła przedstawiające ogrody z ich lekkimi treliażami i domowymi zwierzętami.Ogrody opisane przez Digonesa Akritasa, których wzory zaczerpnięto z dzieł Achillesa Tatiosa albo z romansu Belthandros i Chrysantza, mogły być inspirowane ogrodami pałacu cesarskiego w Konstantynopolu.Dowiadujemy się więc, że ogrody miewały zazwyczaj kształt czworobo­ku, że otaczał je marmurowy mur, że sady były obsypane owocami (miejscem jednej ze scen były brzegi Eufratu), a rozmiary ogrodu powię­kszano za pomocą zwierciadeł, we wszystkich częściach ogrodu zaś tryskały fontanny wonnej wody.Niezwykłością były właśnie te zbiorniki wodne, których obrzeża wyko­nane ze zwierciadeł miały tę szczególną właściwość, że nie pokrywały się parą. Dzięki temu odbijał się w nich cały ogród. Były tam również baseny, a wokół nich rzeźby, okrągłe studnie otoczone kolumnami z barwnego kamienia i marmuru, rzeźby dekoracyjne poruszane urządzeniami hydrau­licznymi, wreszcie, w salonach dekorowanych kolorowym marmuremi mozaikami urządzano „teatry automatów".Widziało się tam ponad basenem orła poruszającego skrzydłami, kozę, którą doił wieśniak i której mleko strumieniami spływało do wiadra... Autorzy tych opisów niewątpliwie mieli w pamięci automaty, które można było oglądać w pałacu cesarza Teofila w Konstantynopolu: śpiewające ptaki siedzące na pozłacanych drzewach itp.Znane nam opisy (niektóre sięgające III wieku n.e.) ukazują ogrody jako wyobrażenia pejzażu idealnego, zgodnie z pojęciem uformowanym pod koniec starożytności. Pisarze opisywali podziwiane ogrody jako dzieła niewiarygodnego zbytku. Być może w romansach z owych czasów znalazły odzwierciedlenie ogrody willi cesarskich nad Bosforem. Ogrody były formą sztuki oficjalnej i przejawem potęgi władcy: tematom królewskich polowań towarzyszyły „teatry automatów" podkreślające królewski prestiż.W ogrodach bizantyńskich przejawiało się upodobanie do nadzwyczaj­ności, do zachwycania się widokami, dźwiękami, zapachami. Ich twórcy dążyli do stworzenia czarodziejskich zakątków, których wyszukana wspa­niałość pobudzałaby wyobraźnię widza i świadczyła o randze władcy posiadacza takiego ogrodu. Były to doskonałe ogrody iluzji, w których sztuczność przewyższała naturę.Przez kraje śródziemnomorskie, Egipt, Grecję i Aleksandrię przenikały do świata rzymskiego wiadomości o ogrodach Orientu, a zwłaszcza Persji. Bizancjum pozostało w kręgu wpływów wschodnich, natomiast Rzym przekazał swe dziedzictwo zachodnim cywilizacjom. meble hotelowe | plandeki | projekty domów | portal | angielski dla dzieci | worki foliowe | kwiaciarnia wysyłkowa

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.