Ogrody

Ogrody - Palma daktylowa. Bóstwa opiekuńcze

Hodowla roślin uwarunkowana była w znacznym stopniu wykorzysty­waniem właściwości palmy daktylowej. W jej dobroczynnym cieniu mogły rozwijać się rośliny, które inaczej nie zniosłyby tamtego klimatu. Zapobie­gała wysychaniu roślin, na jej liściach skraplała się woda i w ten sposób palma ochraniała rośliny delikatniejsze, których hodowla byłaby bez tego niemożliwa. Dlatego Babilończycy zaczęli przyznawać palmie daktylowej boskie przymioty i uczynili ją symbolem bóstwa wegetacji. Fenicki Adonis, bóg wegetacji, był odpowiednikiem czczonego w starożytnej Babilonii TamuzaDumuzi.We wszystkim, co dotyczyło ogrodów, żywioły odgrywały rolę tak znaczną, że kult ich stale się potęgował. Od III tysiąclecia p.n.e. począwszy, wznoszono w Mezopotamii świątynie dedykowane różnym bóstwom, na przykład bogowi Enlilowi panującemu nad zjawiskami atmosferycznymi, inne świątynie były poświęcone Ea, bogowi wód podziemnych wypryskują­cych z ziemi, Adadowi bogowi burzy, Szamaszowi bogowi słońca i Sinowi bogowi księżyca. Amulety miały pomagać w przeciwdziałaniu szkodliwości żywiołów, jak na przykład Pazuzu. demona południowozachodniego wiatru.Wśród grup etnicznych składających się na ludność Mezopotamii istniało plemię Sumerów, którym zawdzięczamy wprowadzenie pierwiast­ków religijnych do sztuki ogrodów. W ich pojęciu, boski duch panujący nad porządkiem natury wciela się w rozmaite rośliny. Stąd zrodził się kult urodzajności.Nie jesteśmy dziś w stanie udowodnić, że Asyryjczycy i Babilończycy zakładając swe ogrody stosowali symbolikę świętych liczb, ale trzeba pamiętać, jak wielkie znaczenie miała ta symbolika w ich kulturze. Konstru­kcją świątyń i pałaców rządziły ścisłe reguły. Być może odnajdzie się kiedyś teksty, które wyjaśnią wyliczenia określające wymiary i proporcje ogro­dów, tak jak odnaleziono wyznacznik proporcji pięter babilońskiego ziguratu.Kiedy myśli się o wspaniałości zaginionych miast, takich jak Durszarrukin zniszczony przez pożar, czy pałaców takich jak ów w Kałach czy Niniwie, trudno marzyć o tym, by kiedykolwiek udało się odtworzyć wygląd ich ogrodów. podkładki pod mysz | Niezawodny hosting strony dla firm | hurtownia narzędzi | kadry i płace | sklep zoologiczny

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.