Ogrody

Ogrody - PARKI I PROMENADY PUBLICZNE

Zwyczaj uzdrawiania zbyt zaludnionych obszarów przez tworzenie parków czy ogrodów publicznych rozpowszechnił się najwcześniej w Anglii.Parki te rozrastały się znacznie, tworzono w nich wielkie aleje dla przejaż­dżek powozami, aleje do jazdy konnej, rozległe tereny gier, itd. Wraz. z przejściem parku z rak prywatnego właściciela w ręce zbiorowych użytkowników zakładanie ogrodów stało się domeną urbanistów, którzy musieli myśleć o higienie życia publicznego.Napoleon III, po wstąpieniu na tron, stwierdził brak ogrodów publicz­nych we Francji, a zwłaszcza w Paryżu, i podjął decyzję przekształcenia Lasku Bulońskiego. Do tej pory do roku 1855 adaptowano na te cele dawne prywatne posiadłości, które uległy nacjonalizacji. Cesarz wzbogacił stolicę o cztery znakomite rozwiązania tego rodzaju: dwa w biednych dzielnicach Paryża ogrody ButtesChaumont i park Montsouris oraz dwa w dzielnicach rezydencjonalnych Lasek Buloński i park Monceau. Przeprowadzenie tych prac jest zasługą d'Alphanda i jego świetnych współpracowników: BarilletDeschamps'a. Varego, EdouardAndrego i Eugene'a Biihlera.Cesarz korzystał niekiedy z wiedzy księcia PiicklerMuskau, wielkiego niemieckiego znawcy ogrodów. Wszystkie te ogrody były projektowane pod kątem krajobrazu, lecz ślady doktryny Thouina są wyraźne w symetry­cznym systemie alej. Modelowanie terenu zatraciło z czasem swą delikat­ność, potrafili ją utrzymać jedynie Anglicy. Nowoczesne rozwiązania w rolnictwie. Nowe nawozy pod uprawę roli zdają egzamin najlepiej.

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.