Ogrody

Ogrody - Symbolika kwiatów

Kwiaty śliw zyskały w Chinach tę samą popularność, którą kwiaty wiśni cieszyły się w Japonii, a to dlatego, że drzewa śliwkowe zakwitały wtedy, kiedy ziemię pokrywał jeszcze śnieg. Są one pierwszym znakiem nadcho­dzącej wiosny i budzącego się życia. Drzewa śliwkowe hodowano zatem w Chinach dla kwiatów, a nie dla owoców. Symbolicznie łączone bywały z sosną i bambusem jako ..trzej przyjaciele zimy".W sekrety symboliki tych roślin wprowadza zespół dzieł dotyczących hodowli roślin i elementów dekoracyjnych, rozpoczęty w 1624, kontynuo­wany w 1679 i zakończony w 17(11 roku przez Szyczuczai szuhuap'u oraz Cz'ytsyjiian huaczuana.Bambus, odznaczający się zarazem delikatnością i wytrzymałością, stal się symbolem przyjaźni nierozerwalnej i długotrwałej; ugina się on wobec burzy, ale wyprostowuje się znowu i pozostaje wiecznie zielony.Znamy skierowane do malarzy zadziwiające zalecenia, z których ogrod­nicy uczynili swe prawa. Cz'ytsyjuan sformułował pięć reguł rządzących wyobrażeniem drzewa śliwkowego:Pień powinien mieć wygląd starego człowieka, którego ciało jest pochy­lone i pokręcone wiekiem.Główne gałęzie, sękate, tworzą kolana i łokcie.Martwe gałęzie i gałązki powinny ukazywać się w pewnym określonym porządku.Ich czubki powinny sprawiać wrażenie siły, bo tylko energia jest godna podziwu.Kwiaty powinny być cudowne i pełne uroku; nie powinny być zbyt gestc.Kontrast pomiędzy sękatymi gałęziami stanowiącymi szkielet drzewa a delikatnymi kwiatami powinien być wyraźnie zaznaczony, aby uwydatniał się ich symboliczny charakter.Sosna symbolizuje zdecydowanie i siłę charakteru. Jej sękate gałęzie harmonizują z niezwykłymi formami skał w ogrodzie.Wartość orchidei polega nie tyle na pięknie, form, co na zapachu, określonym jako tajemniczy i mocny. Kwiaty te stały się symbolem kobiecego czaru, a ich dyskretną woń przyrównywano do zachowania się osoby dystyngowanej. Pewien pisarz chiński napisał: „Mówimy o piękności młodej kobiety, która żyje ukryta w samotności, albo o uczonym człowieku, żyjącym samotnie w górach i odrzucającym osobistą sławę, jak o orchidei, która żyje schowana w opustoszałej dolinie".Chryzantema, której rozmaite odmiany decydują o wspaniałości jesieni i bogactwie lata. nazwana była „tą, która opiera się mrozom". Symbolizo­wała długie życie. W ogrodach kwiatowych chryzantemy zajmowały naczel­ne miejsce, takie, jakie w lecie zajmują piwonie. Sadzone w dużych skupiskach, hodowane były ze specjalną starannością przez starych filozo­fów i pisarzy. Tao Juanming (365427) był ich największym znawcą. Szczególna pasja, którą żywił dla chryzantem, sprawiła, żc jego ogród przez ponad sto lat był źródłem inspiracji dla poetów i malarzy.O drzewkach brzoskwiniowych i śliwkowych mniej pisano; można sądzić, że wskazują drogę do Ogrodu Brzoskwiniowego taK tradycyjnie określany był „raj" w taoistycznej legendzie. Należy dodać, że spośród tych czterech roślin uważanych za najistotniejsze piwonia kwiat królewski symbolizowała bogactwo, zdrowie i radość. nike | Za niskie pH gleby | biuro rachunkowe łódź

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.