Ogrody

Ogrody - Tereny zielone

Tak więc pojawia się nowy termin, który, jak się zdaje, kładzie kres tradycyjnie pojętej sztuce ogrodów: tereny zielone. Termin ten zrobił niezwykłą karierę, występuje we wszystkich projektach architektów i urba­nistów, jednak, być może, wynika on z braku wiedzy tych, którzy go stosują. Przyjęto go z entuzjazmem zapewne dlatego, że do niczego nie zobowiązy­wał, ponieważ nic nie znaczył, a „zielona plama" zwiększała się lub zmniejszała zależnie od warunków finansowych.Czy to możliwe, aby sztuka tak wielka i tak szlachetna, jaką jest sztuka ogrodów, sztuka, która przez stulecia przydawała tak wiele wspaniałości, mogła w ten sposób zaniknąć? Trudno w to uwierzyć, ponieważ ludzie teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebują parków i ogrodów. Te ogrody nie będą tylko „terenami zielonymi", ale miejscem spójni z naturą, gdzie człowiek będzie mógł wypoczywać wśród harmonii zapachów i odgłosów, naturą zorganizowaną dzięki staraniom człowieka tak. aby mógł zapomniećo życiu zmechanizowanym do ostateczności.Skończyła się epoka ogrodów publicznych. Będą istnieć ogrody wspól­ne, odpowiadające pokrewieństwu upodobań: ogrody ciszy, ogrody dźwię­ków, ogrody wielkich spektakli światła i dźwięku. Dawniej istniały ogrody maluczkich, średnich i wielkich. Wszystkie te podziały przestają istnieć. Powstaną niewątpliwie, i to w niedalekiej przyszłości, ogrody odpowiednie dla poszczególnych okresów życia: ogrody młodości, wieku dojrzałegoi starości.Nowe, niezliczone i cudowne wynalazki techniczne rodzą się niemal każdego dnia i mogą z nich korzystać pejzażyści z całego świata. Znajdą się jeszcze tacy, którzy będą potrafili je wykorzystać, aby stworzyć „raj", do którego dąży współczesny człowiek i o którym nigdy nie przestał marzyć. cyklinowanie Warszawa, Płońsk | mikroguma | kawaly | basen ogrodowy | kredyt na dowód | kosiarki spalinowe

Wstęp
Każdego roku w pierwsze dni wiosny zwykliśmy pijać poranna herbatę na balkonie naszego paryskiego mieszkania. Widok stamtąd jest zachwycający. Na lewo Panteon, na prawo masa kwitnących drzew Ogrodu Luksemburskiego: W 1943 roku wysokie czubki drzew ogrodu rysowały się na szaroniebieskawym paryskim niebie i tylko sylwetki kilku wielkich budowli przerywały rozległy widok. Dziesięć lat późpjej. podobnego wiosennego poranka, odnieśliśmy wrażenie, że„coś(zmieniło się w wyglądzie nieba. Piękny horyzont przesłoniła ciężka, przygniatająca ściana zabudowy. Zdaliśmy sobie sprawę, że Paryż jest okrążony coraz to wyższymi budynkami. Tym cenniejszy stał się dla nas przywilej radowania oczu przynajmniej widokiem Ogrodu Luksemburskiego, który w czasach okupacji był dla nas zamknięty, i zrozumieliśmy rozmiar rozgrywającego się na naszych oczach dramatu ..zaborczości miasta". Zbliżając się do nowo wytyczonych granic „regionu miasta Paryża", można by zastanawiać się, jaki los czeka laski SaintGermain. Senlis. Halatte. Montmorency, które nadawały tyle uroku okolicom miasta. ..Zielona płaszczyzna usiana fabrykami", napisze Charles HauguetMartin studiując historie doliny Oise.